Lady Bird (2017) Scott Rudin, Evelyn O'Neill, Eli Bush. Nić widmo (2017) JoAnne Sellar, Paul Thomas Anderson, Megan Ellison, Daniel Lupi. Tamte dni, tamte noce (2017) Peter Spears, Emilie Georges, Luca Guadagnino, Marco Morabito. Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017) Peter Czernin, Martin McDonagh, Graham Broadbent.
Tamte dni, tamte noce. Call Me by Your Name. NR 2017 Dramat 132 min. Północne Włochy, lato 1983 roku. Elio Perlman, błyskotliwy siedemnastolatek o amerykańsko-włoskim pochodzeniu, spędza wakacje w XVII-wiecznej willi, komponując i grając muzykę klasyczną, czytając i flirtując ze swą przyjaciółką – Marzią.
"Tamte dni, tamte noce" to uhonorowany wieloma nagrodami dramat obyczajowy z 2017 roku. Przyniósł swoim twórcom m.in. Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany. Ocena: obowiązkowa pozycja na dziś! "Tamte dni, tamte noce" - czytaj więcej. "Nić widmo" (CANAL+, 13:10) Od lat: 12. Gatunek: dramat obyczajowy. Reżyser: Paul Thomas Anderson
2022-03-18 - Odkryj należącą do użytkownika Julka tablicę „Tamte dni tamte noce” na Pintereście. Zobacz więcej pomysłów na temat filmy, christian bale, lady bird.
Tamte dni, tamte noce już nie powrócą. Jednak wspomnienia zostały na zawsze. Tak samo jak kawałek duszy i serca pozostały gdzieś w północnych Włoszech. Aciman w Tamte dni, tamte noce stworzył bardzo dogłębny portret psychologiczny głównego bohatera, który jest jednocześnie narratorem tej historii. Czytelnicy mają okazję
"Tamte dni, tamte noce" to ekranizacja powieści André Acimana o tym samym tytule. Reżyser Luca Guadangino zabiera widzów w utopijny świat pierwszej miłości, która nie może zakończyć
.
Tamte dni, tamte noce (Część 1) Aciman Andre bestseller22,50 złSuwałki - 31 lipca 2022ObserwujTamte dni, Tamte noce- książka11 złWarszawa, Praga-Południe - 31 lipca 2022Obserwuj„Tamte dni, tamte noce” – tom I i II, rezerwacja40 złToruń - 29 lipca 2022ObserwujTamte dni tamte noce20 złBiałystok, Przydworcowe - 28 lipca 2022ObserwujTamte dni, tamte noce16 złKrynki - 18 lipca 2022ObserwujKsiążka "Znajdź mnie" André Aciman10 złLublin - 20 lipca 2022ObserwujZapisz to wyszukiwanieDamy Ci znać o nowych ogłoszeniach, które do niego dni tamte noce - André Aciman15 złLublin - 05 lipca 2022ObserwujTamte dni, tamte noce25 złDąbrowa Górnicza - 21 lipca 2022Obserwujksiażki7 złdo negocjacjiKryspinów - 27 lipca 2022ObserwujTamte dni, tamte noce - Andre Aciman22 złWrocław, Krzyki - 10 lipca 2022ObserwujTamte dni tamte noce15 złKatowice, Piotrowice-Ochojec - 01 sierpnia 2022ObserwujAndre Aciman - Tamte dni tamte noce15 złWarszawa, Praga-Południe - 01 sierpnia 2022ObserwujTamte dni, Tamte noce Andre Aciman15 złPoznań, Chartowo - 31 lipca 2022ObserwujIdealna opiekunka, Phoebe Morgan12,99 złMosina - 22 lipca 2022ObserwujKsiążka Andre'a Acimana "Tamte dni, tamte noce"18 złdo negocjacjiBiałystok, Bema - 26 lipca 2022ObserwujAndre Aciman Znajdź mnie20 złPoznań, Łazarz - 21 lipca 2022ObserwujKsiążka Tamte dni, tamte noce - Andre Aciman20 złMścice - 14 lipca 2022ObserwujW pułapce Magda Stachula5 złPoznań, Piątkowo - 24 lipca 2022ObserwujTamte dni tamte noce Call me by your name André Aciman20 złTomaszów Mazowiecki - 01 sierpnia 2022ObserwujAndre Aciman - Tamte dni tamte noce20 złŚwiebodzin - 28 lipca 2022ObserwujOsiem białych nocy André Aciman książka tamte dni tamte noce20 złOpole - 09 lipca 2022ObserwujSteve Hamilton, Zimny dzień w Raju3 złSmolec - 25 lipca 2022ObserwujKsiążka Pacjentka15 złŁódź, Widzew - Dzisiaj o 07:43ObserwujW pułapce - Magda Stachula / thriller psychologiczny10 złPoznań, Winogrady - 13 lipca 2022ObserwujKsiążki wyprzedaż nawet po 2 zł2 złSzczecin, Warszewo - 15 lipca 2022ObserwujKsiazki dla nastolatek30 złWarszawa, Włochy - 25 lipca 2022ObserwujUżywane książki, wszystkie za 15 zł/szt, serie młodzieżowe15 złWrocław, Krzyki - 07 lipca 2022ObserwujTamte dni Tamte noce - André Aciman28 złdo negocjacjiRzeszów - 31 lipca 2022Obserwuj„Osiem białych nocy” André Aciman15 złdo negocjacjiWarszawa, Mokotów - 31 lipca 2022ObserwujKsiążka "Tamte dni tamte noce"22,99 złPiła - 30 lipca 2022ObserwujKsiążka „Znajdź mnie” André Aciman18 złPlewiska - 27 lipca 2022Obserwujznajdź mnie tamte dni tamte noce złKórnik - 28 lipca 2022ObserwujTamte dni Tamte noce20 złSzczecin, Centrum - 01 sierpnia 2022ObserwujW pułapce. Magda Stachula15 złPoznań, Chartowo - 30 lipca 2022Obserwuj„Wróc do mnie” (książka)15 złWarszawa, Śródmieście - 27 lipca 2022ObserwujZestaw książek, thrillery, thrillery złJordanów - 13 lipca 2022ObserwujOsiem białych nocy André Aciman15 złdo negocjacjiZabrze - 12 lipca 2022ObserwujDenzil pakiet Śmiertelne kłamstwa Uratować dziecko35 złZalasewo - 26 lipca 2022ObserwujKarbala - książka20 złBiałystok, Piasta I - 05 lipca 2022Obserwujtamte dni tamte noce andre aciman call me by your name10 złGostynin - Dzisiaj o 13:56Obserwuj123Dolnośląskie (20)Wielkopolskie (17)Mazowieckie (16)Małopolskie (9)Śląskie (8)Podlaskie (8)Zachodniopomorskie (6)Pomorskie (5)Łódzkie (4)Lubuskie (4)LiteraturaCzasopismaDla dzieciKomiksyKsiążki naukowePodręczniki szkolnePoradniki i albumyPozostałeMotoryzacjaNieruchomościPracaDom i OgródElektronikaModaRolnictwoZwierzętaDla DzieciSport i HobbyMuzyka i EdukacjaUsługi i FirmyNoclegiWypożyczalniaDla Ukrainy | Для УкраїниOddam za darmo
Ekranizacje Poradnia K Opis Tamte dni, tamte noce to historia nagłego i intensywnego romansu między dorastającym chłopcem a gościem jego rodziców w letnim domu we Włoszech. Obaj są zaskoczeni wzajemnym zauroczeniem i początkowo każdy z nich udaje obojętność. Ale w miarę jak mijają kolejne niespokojne letnie tygodnie, ujawniają się ukryte emocje: obsesja i strach, fascynacja i pożądanie, a ich namiętność przybiera na sile. Niespełna sześciotygodniowy romans jest doświadczeniem, które naznacza ich na całe życie. To, co odkrywają na Rivierze i podczas namiętnego wieczoru w Rzymie, jest jedyną rzeczą, której boją się już nigdy więcej nie znaleźć: totalną bliskością. Szczegóły Tytuł Tamte dni, tamte noce Język oryginału angielski Tytuł oryginału Call me by your name Inne propozycje autorów - Aciman Andre Find Me Literatura obcojęzyczna Faber And Faber Podobne z kategorii - Ekranizacje Rabaty do 45% non stop Ponad 200 tys. produktów Bezpieczne zakupy Informujemy, iż do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji reklam i przedstawianych ofert oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego sklepu, aby zapewnić przyjemne wrażenia podczas przeglądania naszego serwisu korzystamy z plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zapisywane na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej informacji znajdziesz tutaj: Polityka prywatności. Rozumiem
Elio ma 17 lat. Co roku spędza wakacje we Włoszech, a jego ojciec - profesor uniwersytecki - zaprasza wówczas kogoś do pomocy przy swojej pracy. W tym roku tym kimś jest 24-letni Amerykanin, Oliver. Elio od pierwszej chwili jest nim zauroczony, zauroczenie to zaś w kolejnych dniach przekształca się w gwałtowne pożądanie, jakiego młodzieniec nigdy wcześniej nie doświadczył. Między mężczyznami rozpoczyna się gra o wzajemną uwagę, pełna obaw, ale i co rzuciło mi się w oczy, i co czym muszę powiedzieć, to epatowanie homoseksualizmem. Mam wrażenie, że na tym właśnie zbudowana została akcja marketingowa tej powieści. Czytajcie, bo to LGBT, a LGBT jest teraz trendy. Nie zrozumcie mnie źle, ja nie mam nic przeciwko osobom o odmiennej orientacji, mam takich również wśród swoich znajomych i nie mam z tym absolutnie żadnego problemu. Mam problem z podkreślaniem homoseksualizmu jako czegoś odmiennego czy wyjątkowego. Nie widzę w jaki sposób miłość dwóch mężczyzn miała by nadać książce jakichkolwiek wyjątkowych walorów w porównaniu do powieści o miłości mężczyzny i kobiety. Miłość dwojga ludzi jest piękna zawsze, ich płeć nie ma tu żadnego znaczenia i absolutnie nie robi żadnej różnicy. A ja sięgam po książkę, żeby przeczytać wspaniałą opowieść o tej właśnie miłości, a nie przedzierać się przez manifest bojowników LGBT. Im bardziej będziemy podkreślać różnice między homo- i heteroseksualistami, tym wyraźniej będzie je widzieć społeczeństwo. Ludzie, opanujcie w temacie, nie rozumiem co autor chciał osiągnąć pisząc tę książkę w taki sposób. Na początku było bardzo dobrze - młody człowiek próbujący poradzić sobie z niespodziewanymi uczuciami. To był piękny fragment, pełen głębokich przemyśleń i trafnych spostrzeżeń na temat życia. I nagle wszystko runęło. Po co ten wulgaryzm w opisach, który pojawił się w drugiej połowie powieści? Po co te szczegółowe opisy rzeczy, które nawet ludzie o swobodnym pojmowaniu seksualności uznaliby za co najmniej dziwne? Czy ja naprawdę potrzebowałam w moim życiu wulgarnego opisu masturbacji morelą i późniejszej jej konsumpcji? Nie. Nawet w szmatławych erotykach seks jest opisany z większym smakiem. Odbieram jedną gwiazdkę za zniszczenie pięknej opowieści o uczuciach dwojga dobrych rzeczy, pierwsza połowa książki była naprawdę magiczna. Atmosfera leniwego, włoskiego lata, zapach morza, smak dojrzałych owoców - tę opowieść czuło się wszystkimi zmysłami. Rozterki głównego bohatera, tak naiwne i dojrzałe zarazem, sprawiały, że ciężko było odłożyć tę powieść choć na chwilę. Choć nie lubię narracji pierwszoosobowej, tutaj była poprowadzona tak zręcznie, że nie wyobrażam sobie, by mogła być inna. Zakończenie również pasowało w stu procentach, było najlepsze z możliwych, choć pozostawiło na języku posmak melancholii. I choć akcja płynęła powoli, nie było nudno, jednak dobrze, że nie trwało to widzę dlaczego części czytelników ta książka wydała się arcydziełem. Ja jednak mam z nią problem i nie potrafię złożyć w jedno spokojnej i magicznej pierwszej połowy z wulgarną i niesmaczną drugą połową. Dla mnie nie jest to książka dobra, jestem przekonana, że szybko o niej zapomnę i już nigdy do niej nie wrócę. Czy polecam? No tu jest dylemat. Ale chyba nie. Jest tyle lepszych, w których czuć klimat południowych Włoch, że nie będę polecać tej, która miesza go z tak ordynarnymi scenami. I tyle w dostępna na portalu
{"type":"film","id":779394,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Tamte+dni%2C+tamte+noce-2017-779394/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum filmu Tamte dni, tamte noce 2017-10-15 22:54:44 Faktycznie tytuł filmu w 100% oddany ... filpoosek Kreatywność kwitnie xd izotek wiecie może gdzie mogę obejrzeć "tamte dni tamte noce" z napisami pl/narratorem pl nie mogę nigdzie tego znaleźć sania_1814 Premiera u nas będzie dopiero w styczniu, więc jeszcze trzeba troszkę poczekać. sania_1814 jest juz w sieci ale napisow jeszcze nie ma sania_1814 na zalukaj już jest z napisami sania_1814 C D A :)Właśnie obejrzany. filpoosek Chciałem o tym samym napisać, ale mnie ubiegłeś. Kpina jakaś! Bogom dzięki, że Moonlight i Manchester by the sea zostawili w spokoju, o widzisz, a ja bym właśnie była ciekawa interpretacji naszych rodzimych dystrybutorów tytułu "Manchester by the sea" xD ...choć obawiam się, że mieliby sporą zagwozdkę, bo "Miłość nad rozlewiskiem" już zaklepana xD Rejka Moonlight- Pod światłem księżycaManchester by the sea- nie mam pomysłu. U Pana Manchestera za morzem? xDJa jestem ciekaw co zrobią z Disaster artist :) Moonlight - Gangbang w świetle księżycaManchester by the Sea - Angielski dla marynarzy filpoosek Tytuł jak z pornola :D taVia ocenił(a) ten film na: 10 mike__25 Mi to bardziej tytuły boolywodzkich produkcji przypomina XD sunlit ocenił(a) ten film na: 10 filpoosek Ja p........ Właśnie miałam napisać, jaki idiota go stworzył i jaki go zaakceptował. Are you f....... kidding me? filpoosek Jakie to szczęście, że jesreście i uważacie to samo ! Tytuł ... zapamiętajmy lepiej oryginalny, czekam na premierę ? Miże już ktoś widział we Wrocławiu na AFF? taVia ocenił(a) ten film na: 10 filpoosek Widziałam i jest dobrze :) filpoosek Jak na ogół nie czepiam się tytułów po polsku, tak tym razem muszę się zgodzić :D filpoosek Oddany. Pasuje do dusznego klimatu filmu w przeciwieństwie do dosłownego "nazywaj mnie swoim imieniem". Więc cal down, ludzie. Metropholis Film nie powinien się nazywać "nazywaj mnie swoim imieniem", tzn nie powinien być spolszczany, a tym bardziej totalnie zmieniona nazwa na "tamte dni tamte noce". Powinien pozostać w oryginale czyli Call Me By Your Name. Polski tytuł zalatuje mi homofobią, w najlepszym wypadku ktoś chciał sobie żart zrobić... mike__25 Dlaczego homofobią? Wyszłam właśnie z kina i polski tytuł naprawdę pasuje do filmu. Wszystko dzieje się w czasie, który koniec końców przeminie pozostając wspomnieniem "tamtych dni i nocy". Nawet Popielecki w recenzji wskazuje, że tytuł pasuje. Poza tym nie rozumiem, dlaczego by nie spolszczać takiego tytułu, skoro zdanie "call my by your name and I call you mine" pada również w filmie i jest jak najbardziej tłumaczone. Schizujecie już z tymi tytułami, co by nie zrobić, zawsze będzie źle, ale sami nic sensownego nie wymyślicie. Metropholis Moim zdaniem zchizują polscy dystrybutorzy, którzy cierpią na manię nie tylko spolszczania, co wręcz zmieniania tytułów tylko po to, aby się popisać bujną wyobraźnią... A to zupełnie niepotrzebne, "call me by your name, and I'll call you mine" wypowiedziane jest w konkretnej romantycznej sytuacji nadającej słowom odpowiedni sens i brzmienie. Tytuł filmu, a raczej wybujała polska wariacja na jego temat "tamte dni tamte noce" sugeruje komedie lekkich obyczajów. Ale oczywiście jak ktoś chce to zawsze znajdzie dobry powód do usprawiedliwienia nawet najbardziej kuriozalnej zmiany tytułu pod pretekstem spolszczenia... Oscar dla geniusza, który wymyślił "tamte dni tamte noce" mike__25 Naprawdę nie widzę nic złego w tym tytule, ale miej na uwadze, że każdy jednak oglądał w życiu inne filmy i każdemu wszystko inaczej się kojarzy. Nie każdy kto usłyszy "Tamte dni, tamte nocy" stwierdzi "brzmi badziewnie, nie idę". Co do spolszczania tytułów to wszystko jest ruletką - raz się uda, a raz nie, ale próbować warto. Nie chciałabym jednak mieć wyłącznie angielskich tytułów, bo sorry, ale mamy swój język i umiemy wiele stanów nim oddać, więc warto go używać. A przykładem dobrze dobranego polskiego tytułu, a nawet wręcz lepszego od oryginału jest "Nowy początek". Sto razy bardziej pasuje do treści filmu niż proste " arrival". Da się? Da się. Metropholis Jestem zdania, że tłumaczyć powinno się wyłącznie wtedy, jeśli bezpośrednie tłumaczenie brzmi dobrze, a jak się nie to zostawiać oryginalny tytuł obcojęzyczny. Nie wiem skąd założenie przymusu tłumaczenia tytułów? Dla mnie to absurd, wystarczy, że tłumaczone są dialogi. Na Call Me By Your Name na pewno pójdę, pod takim tytułem poznałem tę produkcję i tak ją zapamiętam. O ile wcześniej nie obejrzę na netflixie w jeszcze lepszym wydaniu, bo po angielsku i bez polskich napisów,, ponieważ w kinach na zachodzie jest już od zeszłego piątku, a do premiery PL jeszcze 3 miesiące... mike__25 No widzisz i tu się różnimy. Ja choć używam angielskiego, trzymam się jednak polskojęzycznej części kultury i jak najbardziej chcę używać polskich tytułów. Tak wolę. Metropholis Call Me By Your Name nie ma nic wspólnego z polskojęzyczną kulturą niezależnie od tego, czy tytuł jest przetłumaczony, czy nie :) mike__25 Ja uważam, że najlepszy zawsze jest jednak oryginał, z jakiejkolwiek kultury pochodzi. Spolszczanie tytułów jest bez sensu w większości przypadków, bo tytuły często mają konkretne znaczenie lub grę słowną, której zwyczajnie nie da się oddać w tłumaczeniu. Dlatego zgadzam się, że powinno się tłumaczyć tylko jeśli da się to zrobić dosłownie. Chociaż to tylko działa dla języka angielskiego i może kilku bardziej popularnych języków jak Hiszpański czy Francuski, ale koniec końców bez tłumaczeń nie mielibyśmy dostępu do filmów z kultur bardziej egzotycznych. Więc trudno, trzeba z takimi klocami jak "Tamte dni, tamte noce" żyć chyba :) karolprg Szczerze? Tylko Polacy mają taka obsesje na punkcie angielskiego, że gdyby mogli, to by wszystko robiliby po angielsku. Każdy inny kraj wręcz pragnie tłumaczenia wszystkiego na ojczysty "Tamte dni, tamte noce" mnie się podoba, bo pasuje do tytułu. Jasne, że fajnie, jakby został oryginalny - ale przetłumaczony - jednak obecny tytuł wciąż pasuje do treści. mike__25 "Nie wiem skąd założenie przymusu tłumaczenia tytułów?" Chociażby stąd, że nie wszyscy znają język angielski i nie pójdą na film, którego tytuł nic im nie mówi. A jeżeli nie tłumaczymy tytułów to bądźmy konsekwentni i nie tłumaczmy także włoskich, arabskich czy tym jesteśmy w Polsce i posługujemy się normalnie językiem polskim i nie wiem jak inni ale ja chcę czytać książki i oglądać filmy opatrzone polskimi tytułami (nawet jak będą brzmieć Dzyń dzyń, które w oryginale brzmi znacznie bardziej dostojnie). mike__25 ''Tytuł filmu, a raczej wybujała polska wariacja na jego temat "tamte dni tamte noce" sugeruje komedie lekkich obyczajów'' - zupełnie nie miałam takiego odczucia co ty, co tylko potwierdza, że nigdy nie dogodzisz wszystkim na raz. ''pod takim tytułem poznałem tę produkcję i tak ją zapamiętam'' - więc analogicznie gdybyś poznał ją pod tytułem ''Tamte dni, tamte noce'' nie miałbyś żadnego problemu, zgrzyt wynika z przyzwyczajenia. Ja uważam, że polscy dystrybutorzy wiedzą co robią, tytuł filmu ma być prosty i łatwy do zapamiętania dla przeciętnego widza - Call Me By Your Name takim jest JEŚLI znasz angielski, choć sama nie mam z tym najmniejszego problemu, niestety trzeba przyznać, że znajomością angielskiego w naszym kraju bardzo, bardzo różnie. Oczywistą decyzją było więc podjąć się tłumaczenia. Nie wiem czy ''Tamte dni, tamte noce'' to najlepszy wybór z możliwych (nie jest to nawet tłumaczenie, a luźna wariacja na temat tego jak powinien brzmieć tytuł), ale na pewno nie jest tak tragiczny i nie do przełknięcia jak piszesz... Veiller Pewnie masz rację, natomiast polscy dystrybutorzy też powinni brać pod uwagę, że żyjemy w dobie internetu i my kinomaniacy dowiadujemy się o filmach znacznie wcześniej. Trailer do Call Me By Your Name pojawił się już kilka miesięcy temu od tego czasu wszyscy, którzy czekają na polską premierę są przyzwyczajeni do tytułu oryginalnego. Po czym nagle polski dystrybutor wymyśla sobie swój tytuł... mike__25 Tak, polscy dystrybutorzy nie mają co robić, tylko się popisywać. Zakładam, że ich celem pozostaje jednak zachęcenie jak największej liczby widzów do pójścia do kina, a tytuł polski jest w takim wypadku niezbędny. Jak myślisz kto poszedłby na film o tak pretensjonalnym tytule "call me by your name?" (oprócz Ciebie)? Polski tytuł za to budzi jakieś emocje, skojarzenia, cokolwiek. Mi się podoba na tyle, że sama chętnie go obejrzę. coolhanded Tłumaczenie to jedno (zauważ, że jednak do polskich kin wchodzi mnóstwo tytułów nieprzetłumaczonych), a to w jaki sposób zostało przetłumaczone do osobna jeszcze gorsza para kaloszy. mike__25 Tytuł filmu jak najbardziej odpowiada treści, która traktuje o romansie, o tym co było, minęło, co wspomina się dobrze, choć z odrobiną bólu i tęsknoty. Doszukiwanie się w tytule homofobii bądź skojarzenia z komedią lekkich obyczajów są jedynie sumą Twoich paranoi oraz chęci postawienia na swoim. Nie ma o co bić piany i toczyć głębokich dyskusji, tytuł trafiony. mike__25 "Tamte dni, tamte noce" - Co w tym tytule jest homofobicznego ? I czemu kojarzy się z pornosem ? Lukasz_Broda Homofobiczna jest intencja sprowadzenia historii o miłości do seksu, bo tak ten tytuł brzmi pełno jest pornoli z tego typu banalnymi tytułami. Rozumiem, że możesz mieć inne odczucia, natomiast nie zmienia to faktu, że najlepiej by było jakby zostawiać oryginalny tytuł. mike__25 Nie rozumiem w jaki sposób tytuł "Tamte dni, tamte noce" sprowadza historię o miłości do seksu. Moim zdaniem sugeruje raczej letnią miłość, po której pozostały tylko piękne wspomnienia. Akkarin94 Dokładnie. Akkarin94 Sprowadza nazwą, jest banalna i dwuznaczna. mike__25 Nie zgadzam się. W ten sposób interpretując każdy tytuł może być właściwie dwuznaczny. Ale załóżmy, że jest lepszy tytuł. Jaki? Bo "Nazywaj mnie swoim imieniem" raczej do mnie nie przemawia. "Mów mi Elio" - tak z kontekstu dzieła - to chyba też nie to. Zaproponuj fajny tytuł. Może faktycznie nas przekonasz Akkarin94 Do mnie bardziej by przemawiało. Może nie dokładnie w takim szyku zdania, ale jakoś bardziej poetycko owszem :) Tytuł oryginalny jest na tyle literacki, że można było go przetłumaczyć na coś z głębszym sensem. mina_8 ocenił(a) ten film na: 7 filpoosek Polskie tłumaczenia tutyułów to naprawdę coraz częściej śmiech na sali, już chyba lepiej jakby tytuły zostawiać po prostu w spokoju i w ogóle ich nie tłumaczyć mina_8 A wiesz że ludzi trzeba jakoś skłonić by udali się do kina ? Myślisz że Janusza i Grażynę bardziej zainteresuje tytuł "Call Me By Your Name" ? Jak widzę to największy ból dupy mają osoby które filmu nie widziałem, a te co zobaczyły uważają że tytuł dobrze oddaje treść filmu. Każdy nowy film z przetłumaczonym tytułem ma temat gdzie userzy nabijają się z polskiego tytułu, nieważne jak trafny by był. Nudzi wam się czy co ? Nikt wam nie broni używać oryginalnego tytułu. mina_8 ocenił(a) ten film na: 7 Lukasz_Broda Myślę, że "ból dupy" wynika z tego, że twórcy mają zwykle jakiś konkretny cel przy nadawaniu tytułu, ma on coś znaczyć, być sam w sobie jakimś symbolem. Przy tłumaczeniu bardzo często się to spłyca i w przypadku tego akurat tytułu od razu to widać. mina_8 Co tu się spłyca ? mina_8 ocenił(a) ten film na: 7 Lukasz_Broda Wystarczy przez chwilę zastanowić się co pod tym względem tyuł oryginalny sugeruje, a co sugeruje polski odpowiednik filpoosek Bardzo fajnie oddaje to, o czym jest ten film. filpoosek Przybyłem tutaj założyć dokładnie taki sam temat :D filpoosek Z tego co słyszałem polski tytuł bardzo dobrze oddaje to o czym jest film. Przede wszystkim jeśli będzie on miał premierę w Polsce to bardziej ludzi do kin (w dużej mierze Januszy i Grażyny) przyciągnie taki tytuł niż "Call My By Your Name". Jeśli was to tak bardzo denerwuje to używajcie oryginalnego tytułu. Bezsensowny temat tak samo jak ból dupy o "Big Sick" / "I tak cię kocham". Lukasz_Broda Grażyny i Janusze nie pójdą na ten film. Oni pójdą na Greya albo Vegę. A jak nawet przez pomyłkę znajdą się na sali kinowej z filmem o "tamtych nocach" to i tak go nie zrozumieją, uznają za nudny, bez sensu i w dodatku zboczony. Pracuję z jednym "Januszem" to wiem jak to wygląda. Dlatego czasem nie warto silić się na tłumaczenie i od startu psuć nastrój filmu. filpoosek Tak jak zazwyczaj polskie tłumaczenia tytulow powodują u mnie solidne ciarki żenady, tak w tym przypadku jestem zdania, ze nie ma się czego czepiać. filpoosek Różnie to bywa z tymi polskimi tłumaczeniami, ale w tym przypadku zarzuty są lekko na wyrost. Po seansie uważam, że polski tytuł bardzo dobrze oddaje klimat filmu. Nie widzę w nim żadnej homofobii, wręcz przeciwnie. Mnie "tamte noce i tamte dni" przywodzą na myśl toczące się powoli upalne dni lata i upojne noce ;)
tamte dni tamte noce koszulka