44. Piotrów Ewa : Osamotnienie a poziom lęku u młodzieży w wieku dora-stania na przykładzie uczniów Zespołu Szkół Rolniczych w Słupsku / Ewa Piotrów // „Edukacja”. – 2004, nr 1, s. 95-105 45. Poraj Grażyna : Agresja w szkole : przyczyny, profilaktyka,interwencje / Grażyna Poraj. Procedury postępowania w przypadku agresywnego zachowania ucznia. Nauczyciel lub inny pracownik szkoły, który zauważy przejawy agresywnego zachowania ucznia lub grupy uczniów, powinien: · spowodować przerwanie takiego zachowania, · poinformować wychowawcę (wychowawców) o zdarzeniu. Mgr Magdalena Golicz Psycholog , Chorzów. 84 poziom zaufania. Może warto skorzystać z pomocy Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej? Będzie możliwa pełna diagnostyka malca i zaproponowanie odpowiedniego leczenia lub wystawienie opinii czy zaświadczenia do szkoły. Mgr Magdalena Brabec Psycholog , Bydgoszcz. w pokonywaniu trudności, ograniczanie i eliminowanie czynników ryzyka zabu-rzających prawidłowy rozwój psychiczny i fizyczny dzieci i młodzieży oraz inicjo-wanie i wzmacnianie elementów chroniących to ważne sposoby przeciwdziałania opisywanemu zjawisku. Słowa kluczowe: agresja, przemoc, źródła dysfunkcji, szkoła, rodzina, poziomy Agresja wśród dzieci jest szeroko komentowanym zjawiskiem w przestrzeni publicznej. Niniejsze zagadnienie wzbudza ogromne zainteresowanie zarówno w środowisku pedagogów, socjologów, jak i psychologów. Mimo podejmowania licznych działań, mających na celu jej zapobieganie, agresja wśród dzieci nie słabnie. Agresja w szkole jest wciąż obecna. Statystyki mówią nawet, że liczba zachowań agresywnych rośnie z roku na rok. Do zachowań agresywnych należą również zachowania seksualne, agresja werbalna, czy przemoc psychiczna. Na drugim biegunie doniesień pedagogów i psychologów stoją przekonania osób twierdzących, że są to niewinne . O AGRESJI Agresja to zjawisko wszechobecne w dzisiejszym świecie. Dotyka nas bezpośrednio w naszym najbliższym otoczeniu, słyszymy o niej w środkach masowego przekazu, sami bywamy przedmiotem agresji i niejednokroć sami tę agresję generujemy. Poznajmy więc kilka prawd o agresji, po to, by łatwiej nam było jako rodzicom pomagać naszym dzieciom w uporaniu się z tym nieakceptowanym przez społeczeństwo uczuciem. Z obszernego tematu agresji wybierzemy tylko interesujący nas problem i zajmiemy się agresją dzieci w wieku przedszkolnym, a w szczególności agresją dzieci 5- i 6-letnich. Postaramy się odpowiedzieć na pytania: Czym jest agresja? Jakie są jej przyczyny i przejawy u przedszkolaków? Jaka jest rola rodziców w nauce dzieci radzenia sobie z agresją? Czym jest agresja? Najpierw należy podkreślić, że według naukowców zajmujących się tym zagadnieniem agresja to naturalna skłonność człowieka. Poczucie gniewu wywołującego agresję pojawia się już bowiem w drugiej połowie pierwszego roku życia. Później coraz więcej emocji wywołuje agresję, Są to: frustracja (czyli stan psychiki wynikający z zablokowania aktywności zmierzających do określonego celu), strach, złość. Powszechnie wiadomo też, że męski hormon testosteron sprzyja wyzwalaniu się agresji. Agresja to „rzeczywisty akt wrogości lub grożenie nim”. To zachowanie, w którego wyniku zachodzi szkoda, cierpienie, krzywda innej osoby. (Niekiedy agresję dzieci kierują przeciwko sobie, ale jest to zjawisko szczególne i nie będziemy teraz się nim zajmować). Podkreślmy w tym miejscu, że agresja to zachowanie nieakceptowane społecznie. Im wcześniej dziecko zrozumie tę prawdę, tym szybciej będzie chciało się nauczyć opanowania agresji, gdyż będzie miało cel – akceptację społeczną, czyli akceptację w grupie rówieśniczej, w rodzinie, wśród dorosłych w bliższym i dalszym otoczeniu. Nauka wyodrębnia wiele rodzajów agresji. Mówimy o agresji fizycznej, psychicznej (np. szantaż emocjonalny, upokarzanie), słownej, seksualnej, seksistowskiej i rasistowskiej, a nawet o agresji o charakterze instytucjonalnym (np. przymus w pracy, w finansach, w szkolnictwie itd.) U dzieci w wieku przedszkolnym agresja przejawia się przede wszystkim fizycznie i słownie i może mieć różne natężenie, od słabej do bardzo silnej. Agresja fizyczna Agresję fizyczną nazywamy także atakiem. Może to być potrącanie, popychanie, szarpanie, ciągnięcie, gryzienie, bicie, plucie. Do tej kategorii zaliczamy też znęcanie się nad zwierzętami i niszczenie środowiska naturalnego. W tym wypadku dziecko agresywne nie zawsze jest silniejsze od dziecka zaczepianego, może zostać poturbowane przez dziecko napadnięte, ale w chwili ataku emocje są tak silne, że agresor wcale o tym nie myśli. Agresja słowna Agresja słowna zwana też werbalną to najczęściej przezywanie, wymyślanie, dokuczanie, grożenie, używanie wobec innych słów celowo upokarzających, poniżających, obrażających. Przy czym pamiętajmy, że ważna jest w tym wypadku sama negatywna intencja dziecka agresywnego, podobnie zresztą jak w wypadku agresji fizycznej. U dziecka przedszkolnego możemy obserwować agresję instrumentalną (słowną czy też fizyczną). Jest to agresja mająca na celu uzyskanie przez dziecko czegoś pożądanego. Np. Dziecko tupie, bo chce ciastko właśnie teraz, a nie po obiedzie. Jak wcześniej wspomniałam, niektórzy badacze traktują agresję jako składnik życia ludzkiego. To wyjaśnia, dlaczego mimo pokojowego usposobienia niektórzy z nas lubią filmy akcji czy grozy oraz obrazy pełne niebezpiecznych zjawisk przyrodniczych. Natomiast agresja aktywno-destrukcyjna cechująca się jawną wrogością i tendencją do niszczenia nie jest wrodzona i nie powstała w wyniku adaptacji człowieka do otoczenia. Jest to agresja wyuczona. Prawdziwe jest zatem powszechnie używane stwierdzenie, że przemoc rodzi przemoc. Przytoczę w tym miejscu często opisywany przez literaturę naukową przykład eksperymentu przeprowadzonego przez A. Bandurę, zwolennika teorii agresji wyuczonej. Zaprezentował on dzieciom film, na którym dorosły znęcał się nad manekinem. Po obejrzeniu filmu dzieci podczas zabawy z manekinem powtarzały zaobserwowane zachowania, a nawet dodawały własne nowe sposoby niszczenia, które nie były pokazywane na filmie. Dzieci, które filmu nie widziały, nie niszczyły manekina. Taki sposób nauki agresji Bandura nazwał modelowaniem. A więc to społeczeństwo uczy nas zachowań agresywnych. Jakie są przyczyny agresji i jej przejawy u przedszkolaków? Zbadajmy więc, co najczęściej jest przyczyną agresji u przedszkolaków i zastanówmy się, co my jako rodzice możemy zrobić, by nie uczyć naszych dzieci reakcji agresywnych i nie utrwalać ich. Z wymienionych przeze mnie emocji prowadzących do agresji u przedszkolaków dominuje uczucie złości. Dzieci w wieku przedszkolnym często złoszczą się, by zwrócić na siebie uwagę. Znamy doskonale ten obrazek: każdy zajmuje się swoimi sprawami i nagły wrzask, łzy, rzucona zabawka i wszyscy pędzą do wściekłego dziecka i pytają, co mu się stało, jak mu pomóc itd. W ten sposób mały złośnik znajduje się w centrum zainteresowania wszystkich domowników. Złość dzieci w tym wieku wywołuje też krępujące ruchy ubranie, zbyt ciasne rękawy, drapiące rajstopy, za mocno zawiązany czy zbyt gruby szalik, jakieś fizyczne niedogodności (zimno, głód, pragnienie), zabieranie własności dzieci np. zabawek. Złość budzi się także, gdy te zabawki nie działają jak należy. Nie krzyczymy wtedy na dziecko, bo to tylko nasila jego zachowanie agresywne. Możemy starać się odwrócić uwagę dziecka lub cierpliwie powtarzać, że nie rzucamy zabawek i ubrania, które nas drażnią, i powołać się na przykład. Czy widziałes, by mama czy tata tak robili? Pytamy, Co cię tak zdenerwowało? Okazujemy wtedy zainteresowanie stanem uczuć dziecka i pokazujemy swoją bliskość. Złość u przedszkolaków wywołuje też przeszkadzanie w zabawie, przerywanie im zajmujących zajęć, wydawanie poleceń, by zrobiły coś, czego one nie chcą zrobić. Chyba wszyscy rodzice przedszkolaka zaobserwowali również, jak ich dziecko się złości, gdy mu się coś nie udaje. A gdy powiemy dziecku: „Nie”, zabronimy mu czegoś bez wyjaśnień, musimy się liczyć z tym, że być może wzbudzimy w nim silną złość, a co za tym idzie skierowaną w naszym kierunku agresję. Dzieci 6-12-letnie chętnie bawią się w wojnę, obserwujemy w ich relacjach kłótnie i bójki. Takie zachowania służą wyładowaniu uczuć. W miarę dojrzewania uczucia agresywne stają się coraz silniejsze. Naukowcy są zgodni, że pomijając czynniki wrodzone, osobowość agresywną kształtują: przemoc, zaniedbanie i brak miłości. Wielu badaczy uważa, że dzieci biją się, naśladując np. dorosłych czy treści programów telewizyjnych. Oglądanie okrucieństw stymuluje też takie zachowania u dorosłych. Pedagodzy biją na alarm: tolerowanie brutalności rodzi ją, stąd w dzisiejszym świecie liczne mordy, niemowlęta z obrażeniami w szpitalu itp. Przemoc w rodzinie wydaje się sprawą oczywistą, jeśli mamy na myśli krzyki, bicie czy dręczenie dzieci, zamykanie ich w ciemnych pomieszczeniach itp. Tak dzieje się w rodzinach określanych jako dysfunkcjonalne czy patologiczne. Alkohol, brak pracy, trudne warunki mieszkaniowe, bezradność rodziców wobec realiów codzienności częstokroć wyzwala u nich agresję wobec dzieci i może w ten sposób kształtować ich osobowość jako osobowość agresywną. Pamiętajmy jednak, że i my, będąc w rodzinie funkcjonalnej wychowawczo, gdy nazywamy dziecko np. ciamajdą, leniem czy bałaganiarzem, nie zdając sobie z tego sprawy, stosujemy wobec dziecka przemoc słowną i tym samym uczymy dziecko agresji werbalnej. Lepiej powiedzieć: „postaraj się zrobić to szybciej/ proszę się nauczyć sprzątać po sobie, pomogę ci/ zastanów się, dlaczego nie chce ci się nic robić, może coś cię boli.” Zaniedbanie i brak miłości, które również mogą się przyczynić do ukształtowania osobowości agresywnej, to czynniki bardzo indywidualne. Każde dziecko pragnie, by rodzice się nim zajmowali i okazywali mu miłość, ale natężenie tej potrzeby może być różne. Nawet wśród rodzeństwa obserwujemy dzieci przylepki, niemal stale spragnione rodzicielskich pieszczot i czułych słów oraz dzieci, które potrzebują tego w mniejszym stopniu. Generalnie dzieciom potrzebna jest obecność rodziców, ich uwaga, zainteresowanie, pełne miłości wyrazy. Należy też pamiętać o temperamencie. Są dzieci bardziej absorbujące dorosłych, grymaszą, płaczą. Badania wykazały, że te dzieci mogą być bardziej skłonne do agresji, decyduje o tym czynnik genetyczny. Mówimy wtedy „to mały złośnik”, nie zastanawiając się, jak pomóc temu złośnikowi w pracy nad opanowaniem szalejących emocji. Badacze doszli też do nader interesującego wniosku, że agresja ma źródła w ewolucji człowieka. Chodzi o dominację gatunków, grup społecznych czy jednostek w tych grupach. Widzimy to w przedszkolu czy szkole – są dzieci pełniące funkcje przywódcze. Często zdobywają te funkcje siłą (czyli poprzez agresję). Później wraz z rozwojem emocji i umysłu funkcje przywódcy powierzane są np. najlepszym uczniom, sportowcom itd. Jak widzimy, zjawisko agresji jest bardzo złożone i można je ujmować z różnych perspektyw. Nie jest to dla rodziców zadanie łatwe: panować nad agresją dzieci, otoczenia i własną. Można jednak spróbować wypracować sobie takie techniki postępowania, które będą pomocne w relacjach z dziećmi i w relacjach dzieci z ich otoczeniem. Jaka jest rola rodziców w nauce dzieci radzenia sobie z agresją? Dziecko żyje w społeczeństwie i podlega rozmaitym wpływom. Podkreślmy jednak intuicyjnie znany, ale powszechnie jakby zapomniany fakt, że to rodzice mają największy wpływ na dziecko. I to właśnie oni mogą pomóc swoim pociechom w odnalezieniu przez dziecko akceptowanego społecznie sposobu wyrażania uczuć oraz w radzeniu sobie z własną i cudzą agresją. Uczmy więc dzieci szacunku dla innych. Pokazujmy, że nie tolerujemy przemocy w bajkach i telewizji, potępiajmy wojny na świecie. Nie kupujmy dzieciom zabawek-pistoletów, karabinów i nie bawmy się z nimi w wojnę (musimy się jednak pogodzić z zakupem przez dziecko zabawek-broni za jego pieniądze, chodzi o to, by nie używać naszej przewagi i by wychowanie nie zamieniło się w przemoc). Co zrobić, by dać ujście nagromadzonym emocjom dziecka i uwolnić jego zgromadzoną energię, by nie przeradzała się w zachowania agresywne? Mniejsze dzieci można zaopatrzyć w piłkę złości. Jest to średnio miękka piłka, która mieści się w dłoni. Czując złość, dziecko z całej siły ściska piłkę, pozbywając się w ten sposób nadmiaru energii i uspokaja się. Ten sposób polecała swego czasu w telewizji super niania Dorota Zawadzka, prowadząc cykl programów edukacyjnych dla rodziców. Z jej programów pamiętam też świetny sposób uspokojenia dziecka i skierowania jego agresji na bezpieczne tory. Dajemy zezłoszczonemu dziecku starą gazetę do podarcia. Wyładowując się, dziecko drze ją na małe kawałeczki, które zbija w kulki i z pasją wyrzuca je do kosza. Gazety nie ma i złych emocji też już nie. Nie zgadzajmy się na akty agresji własnego potomka, nie tolerujmy ich. Mówmy: „Bardzo cię kocham, nawet jak jesteś niegrzeczny, ale nie podoba mi się twoje zachowanie/ nie lubię jak się tak zachowujesz/takie zachowanie nie jest do zaakceptowania.” Psychologowie zalecają codzienny wysiłek fizyczny np. podczas zabawy z rówieśnikami czy rodziną. Codzienny spacer, bieganie, udział w zajęciach sportowych z powodzeniem rozładowuje napięcia emocjonalne i nadmierny ładunek energii. Bardzo polecane są również wszelkie działanie twórcze, np. rysowanie, opowiadanie historyjek, teatrzyk, granie na instrumencie, śpiew itd. W swobodny, naturalny sposób, całkowicie nieświadomie dziecko w działaniach twórczych bezpiecznie wyraża tłumione dotąd emocje, zwłaszcza lęku, złości i agresji. Pozwólmy też dziecku na płacz, jeśli ma taką potrzebę, w ten sposób dziecko uwalnia zblokowane emocje. Aby dziecku pomóc, trzeba je dobrze poznać, poznać sposób jego odczuwania i analizowania sytuacji życiowych. Świetnym sposobem poznania uczuć dziecka są rozmowy przed snem. Wieczorna pora sprzyja bliskości, czułościom i wyrażaniu uczuć. Dzieci są już zmęczone i mniej wojownicze, obniża się poziom energii, a łóżko kojarzy się z bezpieczeństwem i przytulnością. Rolą rodziców jest stworzyć dzieciom najlepsze warunki do zwierzeń, do przeprosin, na które powinien zdobyć się przede wszystkim rodzic. Dzięki przyznaniu się rodziców do błędów dzieci dowiadują się, że rodzice troszczą się o nie i traktują je poważnie. Podczas takich rozmów dzieci uczą się pokory. To uczucie bliskie empatii, czyli wczuwaniu się w emocje innych. Zmniejsza to też stres (niepewność, wstyd, zwątpienie), jaki dziecko czuje po sprowokowaniu zbyt gwałtownej reakcji rodziców. Oto zwroty przydatne dla rodziców w takiej sytuacji: Myślałem o tym, co się stało, Jest mi przykro, Myliłem się, Przepraszam, że – to wyrażenie chęci pogodzenia się i uspokajające – Dobranoc, Kocham cię. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na uczucie empatii. Empatia polega na tym, ze dziecko rozpoznaje emocje innej osoby, a także przeżywa te emocje. Nauczenie dziecko empatii to najlepsza droga do nauczenia go hamowania agresji. Gdy dziecko empatyczne obserwuje kogoś znajdującego się w potrzebie, odczuwa niepokój emocjonalny i próbuje się od niego uwolnić poprzez współodczuwanie lub udzielenie pomocy. Jeśli dziecko widzi, że jego działanie przynosi radość i szczęście innej osobie, to może również doświadczać tych pozytywnych emocji. Skuteczną metoda wychowawczą i kształcącą jest wspólne czytanie. Podczas lektury zadajemy dzieciom pytania typu: Co byś czuła na miejscu Pinokia? (to nauka empatii), Co myślisz o tym? Jak ty byś postapił? Uważnie słuchamy odpowiedzi dzieci. W ten sposób dziecko uczy się czytać wnikliwie i analizować, a rodzice mogą poznać sposób myślenia dziecka o świecie i ocenić jego umiejętności interpretowania i wyciągania wniosków. Poznawszy dziecko, łatwiej możemy mu pomóc w opanowaniu emocji negatywnych, w tym społecznie odrzucanej agresji. I na tym właśnie polega rola rodziców. BIBLIOGRAFIA Elias Maurice J., Tobias Steven E., Friedlander Brian S., Dziecko emocjonalnie inteligentne, Poznań 1998, s.: 225-233. Frączek Adam red., Z zagadnień psychologicznych agresji, Warszawa 1980, s.: 15. Hurlock Elizabeth B. Rozwój dziecka. Warszawa 1985, s.: 370-489. Spock Benjamin, Dziecko, Poznań 2001, s.: 732-735. Vasta Ross, Haith Marshall M., Miller Scott A., Psychologia dziecka, Warszawa 1995, s.: 505-515. Agnieszka Gromadzka Porady naszych EkspertówMój 7-letni syn jest agresywny w szkole, jego nauczycielka mówi, że jest bardzo złośliwy dla dzieci, wykręca im ręce, pluje, bardzo dokucza. Mówiła mi też, że mam go wyciszać, w domu zachowuje się podobnie, dokucza młodszemu bratu. Proszę o pomoc, bo nie wiem jak mam mu pomóc. Proszę o rade. Pytanie przesłała Pani Aneta Pani Aneto, Informacje, które Pani podała są bardzo ubogie i nie pozwalają na podanie żadnej rady. Złośliwość, ataki agresji są obserwowane u dziecka zarówno w domu i szkole. Agresja może być przejawem wielu trudności, trudno jednak zgadywać z jakimi boryka się Pani dziecko. Rozwiązań jest wiele. Najlepszym pomysłem jest udanie się do psychologa i porozmawianie. Może Pani również sięgnąć do literatury lub poszukać zajęć dla dzieci jak np. "kontrolować złość". Proszę też nie czekać, aż coś się stanie. Ma Pani wystarczająco dużo symptomów i informacji z zewnątrz, więc warto zacząć działać. Pierwszy krok już Pani zrobiła. Brawo. Teraz zachęcam do drugiego :-). Pozdrawiam Marta P. Portal ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta. Agresywni i bezwzględni – w taki sposób opisywane są dzieci i młodzież naszych czasów. W opinii Światowej Organizacji Zdrowia obecny stan psychiczny dzieci i młodzieży to bomba zegarowa, która eksploduje za kilkanaście badań Organizacji Narodów Zjednoczonych wynika, że: co piąte dziecko charakteryzuje nieprawidłowy rozwój psychiczny i niewłaściwe zachowanie; wzrasta liczba dzieci i młodzieży chorujących na depresję; progresywnie rozwija się zjawisko przemocy oraz agresji dzieci i młodzieży zarówno w relacjach rówieśniczych, jak i w stosunku do dorosłych; Powszechnie przez agresję rozumie się wrogie zachowania, które wyrządzają komuś krzywdę ( szkodę, stratę ): fizyczną lub psychiczną. Współcześnie zjawisko to nasila się wśród dzieci, spowodowane tym, że rodzice w pogoni za pracą i zabezpieczeniem bytu mają coraz mniej czasu na wychowywanie. W dobie szybkiego rozwoju techniki telewizor i komputer w dużej mierze wpływają na wychowanie młodego człowieka. Mechanizm powstawania zachowań agresywnych Należy pamiętać, że zachowania agresywne mają zawsze swoja przyczynę. Zwykle ich podłoże stanowią niezaspokojone potrzeby dziecka. Do potrzeb tych należą: akceptacja poczucie przynależności do grupy poczucie bycia wartościowym człowiekiem Powstawaniu zachowań agresywnych sprzyjają: doznanie jakiejkolwiek formy przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej uczucie bezsilności, upokorzenia, złości, rozpaczy, zagrożenia powiększające się poczucie samotności podatność na uzależnienia, przestępczość Jak rozpoznać agresję? Podstawową cechą dzieci agresywnych jest nadmierna, trudna do opanowania wybuchowość. Zachowania takie występują często i jest ich dużo. Dziecko ma problemy z kontrolowaniem swojej reakcji na negatywne bodźce, które ją wywołują. Agresywność może przejawiać się w różnych formach: napastliwość fizyczna napastliwość słowna kłótnie, przekleństwa napastliwość wyrażona krzykiem trzaskanie drzwiami tupanie nogami rzucanie przedmiotami niszczenie cudzej własności nadmierna drażliwość przejawiająca się porywczością Źródła zachowań agresywnych Znaczną rolę w powstawaniu zachowań agresywnych mają następujące czynniki: telewizja, filmy video, prasa młodzieżowa, gry komputerowe, dom rodzinny, szkoła. Mass media Nowoczesne środki przekazu działają na ludzką świadomość i podświadomość. Współczesny telewidz najczęściej ogląda filmy pełne przemocy. Dla młodego widza wszystkie programy mają charakter edukacyjny. Nie da się ukryć, że telewizja przejęła funkcję wychowawczą dostarczając dzieciom wzorców postępowania, popularyzuje modę na bycie twardym, bezwzględnym, silnym, chociaż niekoniecznie inteligentnym. W efekcie powstają problemy z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami, słaba odporność na frustracje, impulsywne działania. Dom rodzinny Dobre i złe wzory wyniesione z domu działają bardzo długo, czasem przez całe życie. Atmosfera panująca w domu rodzinnym ma ogromny wpływ na rozwój dziecka. Takie, które wyrasta w domu pełnym kłótni i awantur, samo po pewnym czasie zachowuje się agresywnie. Na tego typu zachowania mają wpływ niewłaściwe postawy rodziców, np.: odrzucenie, unikanie kontaktu z dzieckiem, nadmierne ochranianie, stawianie zbyt wysokich wymagań. Dziecko jest świetnym obserwatorem, szybko uczy się zachowań agresywnych i nie mogąc odwzajemnić się rodzicom przenosi swoją złość na kolegów. Szkoła Dziecku przekraczającemu próg szkoły zostają postawione nowe wymagania i zadania. Nawiązuje kontakty nie tylko z rówieśnikami, ale też z nauczycielami i innymi pracownikami szkoły. W kontaktach koleżeńskich mogą występować czynniki mające negatywny wpływ na prawidłową współpracę w grupie. Skargi kolegów na innego ucznia zgłaszane nauczycielowi powodują narastanie konfliktów, niechęci i wrogości. Występowaniu agresji w szkole sprzyja duża ilość uczniów w klasie, ponieważ łatwiej stać się anonimowym i uniknąć odpowiedzialności za niewłaściwe zachowanie. Innym powodem agresji są niepowodzenia w nauce. Uczeń oceniany negatywnie, krytykowany, staje się agresywny wobec osób chwalonych. W obecnym, szybko biegnącym czasie komputerów i robotów "uczenie okazywania uczuć", jak najszybsze wychwycenie wstępnych form zachowań o cechach agresji i natychmiastowe przeciwdziałanie im, jest chyba rzeczywiście sposobem zapewnienia zdrowego startu życiowego, którego tak bardzo naszym dzieciom życzymy. mgr Alicja Dubrowska Literatura: J. Danielewska "Agresja u dzieci" WS i P, Warszawa 2002 M. Krakowska, W. Czarnecka "Przemoc w szkole" Rubikon, Kraków 2000 S. Szostak, A. Tabaka "Porozmawiajmy o agresji" Rubikon, Kraków 2004 Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych: zmiany@ największy w Polsce katalog szkół- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> (w zakładce "Nauka"). Jak wyciszyć dziecko? Jak rozładować złość u dziecka? 7 zabaw, które pomogą dziecku poradzić sobie ze swoimi emocjamiCo zrobić, kiedy dziecko jest agresywne? Jak ma postąpić w takiej sytuacji rodzic? Jak wyciszyć dziecko?W tym artykule znajdziesz:Jak sobie poradzić z agresją u dziecka?To Twoją odpowiedzialnością jest nauczyć dziecka wyciszyć dziecko? Odpowiedź brzmi „poprzez zabawę”!Jak wyciszyć dziecko? To pytanie pojawia się baaaardzo często. Jako rodzice często jesteśmy bezradni wobec agresji własnego dziecka. Nakrzyczeć? Ukarać? Nie, nie warto tego robić!Skoro czytasz ten artykuł, z pewnością należysz do rodziców, którzy poszukują rozwiązań najlepszych dla dziecka, takich, które długoterminowo okażą się dla niego bardzo korzystne, a nie takich które spowodują u niego złość, frustrację, bunt lub smutek, prawda? A kara (szczególnie w przypadku złości) właśnie tak Jak sobie poradzić z agresją u dziecka?Jeśli Twoje dziecko czasami jest agresywne, jeśli maluch bije Ciebie, rodzine, rówieśników. Jeśli stosuję agresję fizyczną lub słowną, to oznacza, że nie radzi sobie dobrze ze swoimi emocjami. Jeśli chcesz wiedzieć, jak tę sytuację wyprowadzić na prostą, to zapoznaj się z kursem „Agresja Stop”, bo…2. To Twoją odpowiedzialnością jest nauczyć dziecka przedstawię Ci sposoby, które pokażą, jak wyciszyć dziecko, musisz wiedzieć, że agresja i złość – to są trudne emocje dla dziecka. I za każdym razem, gdy mamy z nimi do czynienia, nie możemy ich po prostu zamieść pod dywan. Naszym zadaniem, jako Rodziców, jest nauczyć dzieci radzenia sobie z jest nie bać się i nie unikać za wszelką cenę negatywnych emocji u dziecka. Jeżeli Ty się ich boisz, to jak dziecko ma je ogarnąć same? To Ty jesteś przewodnikiem dla swojej pociechy. To Ty masz pomóc dziecku zrozumieć, co się z nim dzieje i Jeśli dziecko „odstawia scenę”, to najczęściej jest tak, że samo nie do końca rozumie, co się z nim dzieje. Ukarać je za to, że nie poradziło sobie ze złością to ogromny błąd. Kara sprawi, że dziecko zacznie rozumować tak: „acha, jak się złoszczę to jest bardzo źle, mama się na mnie gniewa i zawsze robi mi coś przykrego (kara). To znaczy, że nie wolno tak robić. Czyli od tej pory będę tę złość zamykał w sobie. Nikomu nie pokażę, że jestem zły czy wściekły albo, że mi przykro.”Fantastycznie, cel wychowawczy osiągnięty. Mamusia ma dziecko zadowolone, uśmiechnięte, zapewniające, że wszystko jest dobrze. Tylko czy na pewno? Takie połykanie emocji może potrwać kilka wieku nastoletnim zamiatane pod dywan emocje dadzą o sobie znać bardzo brutalnie. Z niewiadomej przyczyny miła i spokojna 16-latka, dobra uczennica, tnie sobie rękę. Wszyscy są naprawdę zaskoczeni. Ta dziewczyna również. Ona kompletnie nie ma kontaktu ze swoimi emocjami. Nie wie, co się z nią dzieje. Nikt nie sięga wtedy do źródła tych emocji, winą obarcza się trudny nastoletni To naprawdę może zabrnąć tak daleko- to jeden ze scenariuszy. Drugi wyglądałby tak, że ataki złości się nasilą.„Dziecko rozumuje tak: acha, skoro mama robi mi na złość (daje karę), chociaż (w mojej ocenie), nie ma powodu, to ja jej teraz pokażę! Z tego mogą być problemy z zachowaniem w szkole. Przekonanie, że trzeba się buntować przeciwko dorosłym i lekceważyć ich nakazy. To prowadzi na drogę okłamywania, nie mówienia całej prawdy.”Koniec czarnych (chociaż prawdziwych) scenariuszy. Przechodzimy do działania. Pamiętajcie, że nawet kropla drąży skałę. Mała zmiana na początku powoduje duże efekty za kilka Jak wyciszyć dziecko? Odpowiedź brzmi „poprzez zabawę”!Oczywiście możemy nauczyć dziecko radzenia sobie z emocjami poprzez zabawę. To rozwiązanie jest bardzo dobre ze względu na swoją prostotę. Wciąż powtarzam, że dzieci to istoty emocjonalne posługujące się językiem posunięciem jest wykorzystanie tego faktu! 🙂Ta zabawa pomoże dziecku w nazywaniu i rozpoznawaniu emocji. Dobrze jest nazwać emocje po imieniu. Antoś może być zadowolony, szczęśliwy, ale też może (i ma prawo!) być smutny, zły na mamę, obrażony, zdenerwowany, wściekły. Może mu być przykro, może płakać, może się kilka białych papierowych białych talerzyków. Na każdym z nich narysuj jedną minę. Przypomnij sobie po prostu, jak dziecko się ostatnio zachowywało i narysuj to: (zapłakany, zawstydzony, zdenerwowany, wściekły, smutny, radosny, niezadowolony, uśmiechnięty od ucha do ucha, …). Zabawa polega na tym, że rodzic mówi nazwę emocji, a dziecko odnajduje ją na wariant to zabawa w teatr emocji: losujemy talerzyk a dziecko musi zrobić taka minę, jaka jest narysowana na talerzyku. Ma odegrać zadaną emocję jak aktor. Można też zamienić się rolami. Mama czy tata odgrywają wylosowane emocje. Zabawa jest doskonała, zwłaszcza jak dodamy do tego narrację sytuacji:niezadowolony – znowu mama kazała mi wstawać, a ja bym sobie jeszcze pospał albowściekły – wczoraj byłem wściekły, jak mama kazała mi kończyć zabawę, bo mieliśmy jechać do babci, a ja nie chciałem. Odegrajcie to. Z uśmiechem i akceptacją. Trzeba tę wściekłość zauważyć, nazwać, zaakceptować i zwyczajnie przyjąć do doświadczeń rodzinnych. Każdy przecież może być wściekły. To właśnie jest oswajanie negatywnych emocji. Nie tłumaczcie dziecku na siłę, nie wypytujcie, nie udzielajcie rad. Po prostu się dziecku szalik na oczach. Pozwól mu dotykać twojej twarzy. Zrób uśmiechniętą minę i powiedz: „teraz jestem uśmiechnięta”. Zrób smutną minę i powiedz: „teraz jestem smutna”.Potem zrób jedną z dwóch min i poproś dziecko, aby rozpoznało za pomocą dotyku, jaka to mina. Gdy już opanuje dwie podstawowe miny, możecie przejść do kolejnych. Oczywiście dziecku będzie miło, jak zgodzisz się zawiązać sobie szalik i odgadywać miny min można też dodawać dźwięki. Będzie się działo…Znajdź i wytnij z kolorowych gazet zdjęcia ludzi z różnymi minami. Mogą to być np. piłkarze po wygraniu i po przegraniu meczu. Możesz też wykorzystać rysunki postaci z bajek z wyrazistymi minami. Ułóż te wycinanki tak, by strona z miną była niewidoczna. Dziecko losuje wycinankę, nazywa minę i próbuje opowiedzieć, co się mogło przydarzyć bramkarzowi, że jest taki fantazję i wyobraźnię. Uczysz dziecko, że negatywne emocje są normalne i wszyscy je zabawy są z innej grupy. Ponieważ emocje mieszczą się nie tylko w głowie ale również w ciele, to oprócz nazwania emocji i pokazania jej na twarzy, warto zaangażować też ciało. Dzięki temu dziecko będzie umiało poradzić sobie z napięciem fizycznym, które towarzyszy emocjom negatywnym i uwolnić to napięcie z jest taka: rybak złowił bardzo dużą rybę. Musi teraz wyciągnąć ją na brzeg, ale ryba jest wielka. Ciężko mu idzie. Ciągnie sieci z całej siły. Ciekawe, czy mu się uda?Weź długi szalik, załóż dziecku w pasie i chwyć za końce. Dziecko jest rybą i ciągnie do wody a ty jesteś rybakiem i ciągniesz sieć. Pozwól, żeby ryba się oddaliła, przyciągnij rybę blisko, poluzuj, pociągnij. Przemieść się w lewo, w prawo, baw się . Dziecko musi stawiać opór, poczuć swoją siłę, zasapać się, zmęczyć, poczuć swoje ciało, upaść, wstać, wariant: dziecko robi wdech, wtedy luzujesz, wydech kładzie się na lewym boku. Ty próbujesz odwrócić je na plecy. Dziecko stawia opór. Próbujesz więc przewrócić je na brzuch. Dziecko nie daje się przewrócić. Potem kładzie się na prawym boku. I znowu to samo. Drugi wariant: dziecko kładzie się na plecach. Wyprostowane ręce przenosi za głowę najdalej jak się da. Próbuje podnieść ręce do góry (najlepiej na wydechu), a Ty stawiasz opór naciskając na jego ręce. To samo z nogami. Dziecko usiłuje podnieść do góry wyprostowane nogi, a Ty stawiasz opór. Świetna zabawa!Ty jesteś oficerem, a dziecko żołnierzem. Na Twoją komendę dziecko robi to, co mu każesz. Wydajesz rozkazy tonem żołnierskim. Krótko, głośno, po wojskowemu. Rozkaz nie podlega dyskusji. Twoje komendy to np.: Szeregowy padnij, powstań, podskocz, padnij, czołgaj się, powstań, trzy podskoki- raz, dwa trzy, dwa przysiady – raz, dwa itp. Może Cię to zdziwić, dzieciaki to uwielbiają!Na zakończenie tych łobuzerskich zabaw zrób dziecku miły masażyk. Weź dłonie dziecka i delikatnie je masuj – naciskaj, głaszcz, opukuj, kołysz, potrząsaj. Pomasuj głowę dziecka delikatnymi kolistymi ruchami. Pomasuj plecy dziecka delikatnie je drapiąc albo opukując palcami, głaszcząc, naciskając. To ma być dla dziecka przyjemne. I dla Ciebie wyciszyć dziecko? Powyżej przedstawiłam Ci aż 7 różnych zabaw, które są odpowiedzią na to pytanie. Jeśli jednak Twoje dziecko nie radzi sobie z nimi i stosuje przemoc lub agresję, to nie lekceważ problemu i sięgnij po pomoc. Czasem rodzice uważają, że to „słodkie”, gdy 4-latek bije albo szczypie mamę. Mówią „ale to przecież nie boli, on jest taki malutki”…, ale to nie jest, ani słodkie, ani niewinne. Jeśli dziecko w ten sposób radzi sobie z emocjami, to znaczy, że sobie z nimi nie radzi, a w takiej sytuacji Naszym zadaniem -Nas Rodziców- jest mu pomóc, I w takiej sytuacji możesz albo eksperymentować albo sięgnąć po wiedzę Kurczyńskadoradca rodzicielski, terapeuta Przemoc w szkole z reguły kojarzy się osobom dorosłym z fizyczną napaścią na dziecko. Bagatelizujemy przez to problemy „niewidoczne” – cierpienie upokarzanego i poniżanego ucznia, który odizolowany od klasy, w milczeniu i bez głośnego sprzeciwu, znosi złe traktowanie przez kolegów i koleżanki. Właściwie… kiedy tak naprawdę mamy do czynienia z jednorazowym aktem przemocy, a kiedy już z długotrwałym znęcaniem? Kiedy zaś lepiej nie wtrącać się w konflikty, pozwalając dzieciom samodzielnie wypracować rozwiązanie? Przemoc to krzywdzenie drugiej (z reguły słabszej fizycznie lub psychicznie) osoby – pod tym pojęciem kryją się jednak nie tylko akty fizycznej napaści, ale także wyśmiewanie, popychanie czy inne zachowania, które kogoś ranią i poniżają. Bywa nasilona lub długotrwała. Przemoc możemy podzielić na: fizyczną, czyli bicie, kopanie, wymuszanie pieniędzy, okradanie, niszczenie własności, rzucanie przedmiotami czy opluwanie; słowną, tj. przezywanie, wyzywanie, grożenie, ośmieszanie, obgadywanie, poniżanie, szantażowanie; niewerbalną (wrogie miny, nieprzyzwoite gesty, grożenie pięścią, izolowanie drugiej osoby). Ważne jest jednak rozróżnienie, czy jeden uczeń stale zaczepia różne dzieci, czy też jedno dziecko jest zaczepiane przez resztę klasy. W najtrudniejszej sytuacji są tzw. klasowe odludki, które nie mają przyjaciół ani wsparcia w nauczycielach i rodzicach – nawet lekkie, ale długotrwałe, szturchanie oraz popychanie jednego ucznia przez resztę klasy, w takich przypadkach może okazać się fatalne w skutkach. Jakub Kołodziejczyk w swojej książce „Agresja i przemoc w szkole” zebrał czynniki sprzyjające zachowaniom agresywnym. Należą do nich: czynniki rodzinne (brak lub nieobecność któregoś z rodziców, niezgoda w rodzinie, trudne warunki ekonomiczne); czynniki biologiczne (zaburzenia neurologiczne); czynniki psychologiczne (frustracja, nieumiejętność radzenia sobie z negatywnymi uczuciami czy rozwiązywaniem konfliktów, co w połączeniu z niskim poczuciem wartości może powodować zachowania agresywne); czynniki związane ze szkołą (liczne klasy, ciągłe zmiany kadry, niewłaściwa kontrola uczniów); czynniki związane z relacją nauczyciel-uczeń (brak konsekwencji i dyscypliny, niewłaściwe komunikowanie się z klasą, rozwiązywanie konfliktów przez dorosłych w sposób siłowy). Zdarza się i tak, iż obwiniamy ucznia, który jest ofiarą dziecięcych rozgrywek. Dlaczego się nie buntował? Czemu pozwalał na złe traktowanie? Wreszcie… jak to możliwe, że nic nikomu nie powiedział? Dzieci bardzo często obawiają się reakcji dorosłych – tego, iż nikt im nie uwierzy lub też właśnie ich obwini za zaistniałą sytuację. Do tego dochodzi strach przed zemstą lub wstyd, że nie potrafiły zapobiec przemocy. Warto jednak porozmawiać z dzieckiem, jeśli nagle zauważymy, że zaczyna unikać rozmów o szkole lub też niechętnie z rana pakuje książki do tornistra (często reagując bólem głowy lub brzucha). Oznaką szkolnych niepowodzeń (w tym przemocy) są też: gorszy sen dziecka, pogorszenie wyników w nauce, nagła agresja skierowana ku innym, zamknięcie się w sobie oraz ograniczenie kontaktów z rówieśnikami. Jeśli syn lub córka często wraca do domu bez przyborów szkolnych lub z poniszczonymi przedmiotami, może to świadczyć o próbie wymuszania lub dłuższym znęcaniu się rówieśników nad naszym dzieckiem. Dobrze też wiedzieć, na co przeznaczane jest kieszonkowe – odbieranie pieniędzy lub tzw. „wykupywanie się” również zdarzają się w środowiskach szkolnych. Jak można radzić sobie z aktami przemocy? Czasem wystarczy wyraźny sprzeciw – kiedy jednak uczeń staje się ofiarą długotrwałego znęcania, lepiej by porozmawiał z osobą dorosłą (rodzicami, wychowawcą, szkolnym pedagogiem). Ważne, by nie bagatelizować problemów najmłodszych. Nawet jeśli nam, dorosłym, konflikt wydaje się nieistotny i przesadzony, najgorsze, co możemy zrobić, to wyśmiać dziecko, zbagatelizować jego problemy lub też stwierdzić, iż samo sobie winne, skoro nie potrafi porozumieć się z rówieśnikami. Istnieje prawdopodobieństwo, że następnym razem, nawet jeśli sytuacja będzie poważniejsza, już z nami nie będzie chciało porozmawiać. Dobrze jednak umieć rozróżniać między zjawiskiem długotrwałej przemocy, a jednorazowymi aktami agresji (te drugie można podzielić na „dopuszczalne” w środowisku szkolnym, np. szturchnięcie kolegi oraz takie, co podlegają poważnym sankcjom, także prawnym).Aktom przemocy w szkole można i trzeba zapobiegać. Konieczna jest jednak ciągła współpraca rodziców, nauczycieli, dyrekcji oraz policji, a także opracowany skuteczny program przeciwdziałania agresji. Nie chodzi tutaj jedynie o system kar – potrzebne są szersze działania, mające na celu zapobieganie niekorzystnym zjawiskom. Mniejsze klasy, ciekawe zajęcia pozalekcyjne, obecność psychologa lub pedagoga w szkole, opracowywanie rocznego planu pracy z uwzględnieniem potrzeb uczniów oraz szkolenia dla nauczycieli to kilka warunków, które muszą zostać spełnione, jeśli chcemy mieć pewność, iż nasze dziecko jest w szkole bezpieczne. W szkole, czyli także w drodze do i ze szkoły, gdzie często (według przeprowadzonych ankiet) dochodzi do agresji i przemocy. Istotne, by umieć rozpoznawać zachowania fizyczne lub werbalne, które mają na celu wyrządzenie komuś krzywdy lub szkody. Zwykłe zaczepki zdarzają się w każdej szkole, i sami uczniowie z reguły je ignorują (np. jednorazowe przezywanie, lekkie popchnięcie na korytarzu). Na KAŻDE inne agresywne zachowania należy zareagować – czasem wystarcza upomnienie, innym znów razem lepiej od razu wyciągnąć konsekwencje i ukarać agresora. Jeśli uczeń, który dopuszcza się przemocy zauważy, iż pewne postawy są akceptowane, a jemu/jej opłaca się wykorzystać przewagę fizyczną lub psychiczną nad słabszymi, chętniej będzie sięgał po znany sobie sposób na osiągnięcie korzyści. Nie ma szkoły, która byłaby całkowicie wolna od przemocy - są jednak takie, w których do aktów agresji dochodzi sporadycznie, a reakcja nauczycieli jest natychmiastowa. Częstym błędem, jaki popełnia dyrekcja i rada pedagogiczna, jest usprawiedliwianie niewłaściwych zachowań, odchodzenie od systemu kar oraz udawanie, iż tak naprawdę nic się nie stało. Uczniowie (zwłaszcza starsi) dobrze wiedzą, co im wolno, a co jest zabronione – potrafią też obwiniać innych, przyjmując rolę ofiary, nie sprawcy. Rodzice często nie doceniają wagi problemu, w myśl np. stereotypu, że chłopcy muszą się wyszumieć. Są też ojcowie, którzy reagują dopiero, jak ich pociecha jest bita - wszak wcześniej "walczyła o swoje". Błędem, jaki popełniają nauczyciele w kontakcie z rodzicem dziecka-agresora jest rozmowa, w której to rodzic obwiniany jest za złe wychowanie dziecka (a przynajmniej tak się czuje). Lepiej zaistniałą sytuację przedstawiać jako pewien wspólny problem, który wymaga rozwiązania. Może lepiej zastanowić się razem, skąd ta potrzeba pokazywania siły i dominacji u danego ucznia? Często w ten sposób dziecko chce jedynie zwrócić na siebie uwagę. Dlaczego? Co powoduje, iż nie potrafi się odnaleźć w szkole? Jeśli sami nie radzimy sobie z zachowaniem własnego dziecka, dobrze jest poprosić o fachową pomoc psychologa lub pedagoga. Sprawca przemocy powinien wiedzieć, iż agresja (w jakiejkolwiek formie) nie jest i nie będzie tolerowana. Ofiara musi mieć pewność, iż zostanie wysłuchana, a jej problemy nie będą zbagatelizowane. Nauczyciele, rodzice oraz dyrekcja wspólnie powinni wypracować program zapobiegania przemocy. Dobrze też, by w każdej szkole, w widocznym miejscu, wisiały w gablotce informacje z podanymi numerami telefonów do fundacji i organizacji, których celem jest zapobieganie przemocy w również odwiedzić stronę Stowarzyszenia na rzecz rozwoju i integracji środowisk szkolnych „Bliżej dziecka” ( gdzie uczniowie, rodzice i nauczyciele mogą dowiedzieć się więcej o zjawisku przemocy w szkole, sposobach jej rozpoznawania oraz Curyło

agresja u 7 latka w szkole